Naprawa skrzyni biegów, która może popsuć humor.

Bez happy endu zakończył się zakup auta, w jednym z krajów Beneluksu, przez naszego Klienta. Nieszczęśliwe auto to Opel Astra 1,7 CDTI, w którym zamontowana jest skrzynia biegów M32.

 Jazda próbna przed zakupem pokazywała, że auto jest w należytym stanie. Zadbane w środku, wypucowane w komorze silnika i ten przyjemny dźwięk 120 konnego silnika, wskazywał, iż zakup będzie udany. Jazda po krętych uliczkach malowniczego miasteczka udowodniła zadowalający stan zawieszenia. Tym bardziej, że fragmenty drogi z “kocich łbów” przekazywały do uszu kierującego przyjemny dźwięk sprawnie pracujących amortyzatorów. Ostatnie kontrole grubości lakieru i prawidłowo działającego oświetlenia pokazały, że wszystko jest ok. Wisienką na torcie był miły chłód płynący z kratek nawiewu – klima działa! Podpisy na dokumentach i przeliczenie gotówki przez sprzedawcę uwieńczyło transakcję. Bulgocząc po flamandzku, sprzedawca podziękował i pożegnał naszego Klienta, machając mu, gdy ten znikał za rogiem.

Szczęśliwy nabywca wyruszył w drogę powrotną. Kilkanaście kilometrów od miejsca zakupu wjechał na autostradę, gdzie przyszedł czas na wyduszenie z silnika tego co powinien pokazać. Ten model auta posiada skrzynię 6 biegową, dlatego autostrada to najlepsze miejsce na jazdę na najwyższym biegu. Piąty bieg pracuje bez zarzutów, tak więc wypada przesunąć drążek zmiany biegów na bieg 6. Sprzęgło i ….., i…., i…. puste miejsce po szóstce.

– Hmm – pomyślał nasz Klient – pewnie drążek, czy skrzynia biegów wymaga regulacji. Po nieskutecznych kilkudziesięciu próbach włączenia 6. biegu nasz klient po długiej nocy dojechał na 5. biegu do Polski.

Skrzynia biegów, która potrafi zaskoczyć.

Pierwsze oględziny auta przez zaprzyjaźnionego mechanika były pełne podziwu i zachwytu nad trafnym zakupem bohatera tej opowieści. Niestety miny wszystkim zrzedły, gdy po różnych zabiegach 6. bieg niestety nie “wchodził”, a raczej nie było możliwości znalezienia go w skrzyni biegów. Zarówno włączanie drążkiem w kabinie jak i wybierakiem bezpośrednio na skrzyni biegów nie przyniosło efektu.

Decyzja była szybka – demontaż skrzyni i stwierdzenie usterki.

Skrzynia trafiła do nas. Po rozebraniu nasz specjalista od skrzyń biegów M32 podrapał się w brodę i rzekł stanowczo i siarczyście  – o q-r-d-e !!!

Oczom naszego mechanika przedstawił się obraz który potrafi zadziwić. Skrzynia biegów została sprytnie przygotowana do sprzedaży samochodu. Pozbawiono ja 6. biegu “goląc” zęby tego biegu przy pomocy szlifierki. Drugi tryb zostawiono bez ingerencji, a po jego stanie widać, że awaria, która dotknęła tę przekładnię nie należała do najlżejszych. Ewidentnie uszkodziło się łożysko w tylnej obudowie, które podpiera wałek z 6. biegiem. Spowodowało to uszkodzenie 6 biegu i wyrwanie dziury w tylnej obudowie.

Jak zauważysz na zdjęciach, obudowa z wyrwaną dziurą została naprawiona klejem dwuskładnikowym. Duże uznanie dla zdolności plastycznych i odtworzeniowych dla wykonawcy tej naprawy. Tym bardziej, że skrzynia biegów przetrwała przyjazd do Polski.

Bohater opowieści, właściciel auta, poza bolącym sercem z powodu dodatkowych kosztów, nie może sobie wybaczyć, że emocje związane z zakupem fajnego autka zagłuszyły zdrowy rozsądek i nie spowodowały, że zawrócił  z autostrady, gdy brakowało 6. biegu.

 zdjecie-brak-6biegu-m32-2

zdjecie-brak-6biegu-m32-1

zdjecie-brak-6biegu-m32-3

Czy ktoś mówił, że Polak potrafi ? Jak widać nie tylko my specjalizujemy się w “rasowaniu” sprzedawanych autek.