Motoryzacja, która ma kobiecą twarz.

8. marca to taki dzień, w którym uwielbienie dla Pań sięga zenitu. W takim dniu jest okazja wspomnieć o zapomnianych zasługach kobiet dla motoryzacji. Mimo, że dwa wynalazki, o których wspomnę mają 100 letnią historię, przypuszczam, że mało kto wie, iż to właśnie Panie były ich twórczyniami. Tym razem tematem nie będzie skrzynia biegów czy olej przekładniowy, ale …

Wycieraczki

Mary Anderson wiodła dość spokojne życie w Kalifornii. Los sprawił, że odziedziczyła dość spory majątek, który przyczynił się do tego, iż Mary zaczęła podróżować. W czasie jednej z takich podróży, w Nowym Jorku miała okazję jechać tramwajem. Pogoda w tym czasie była paskudna. Lało non stop i motorniczy, aby mieć należytą widoczność, musiał wychylać się przez specjalnie skonstruowane okienko. To był jedyny sposób, aby zobaczyć drogę, bo jak się domyślacie deszcz lał na szybę i nic go z tej szyby nie usuwało. Otwarcie okna powodowało, że część deszczu zacinała na pasażerów. Ofiarą takiej pogody była też Mary, która zdenerwowana i mokra wysiadła z tramwaju.
Potrzeba jest matką wynalazków i Mary po nieprzyjemnej jeździe tramwajem narysowała swój wynalazek w notatniku.
To był 1902 rok, w którym motoryzacja nie znała jeszcze słynnego modelu Forda “T”. Mary chwaliła się swoim pomysłem wśród znajomych, ale wzbudzała tylko litość i szyderczy śmiech. 10. listopada.1903 otrzymała patent na urządzenie do usuwania deszczu, śniegu i lodu z okna pojazdu. Patent był ważny 17 lat. W między czasie próbowała go sprzedać, jednak mało kto wierzył w praktyczność wynalazku, ponieważ uważano, że wahadłowe ruchy wycieraczek będą rozpraszać kierowcę. Mary sprzedała patent po 2 latach. Kupił go, za niewielką cenę kanadyjski przedsiębiorca, który nie odniósł z nim żadnego sukcesu.
Konstrukcja pierwszych wycieraczek była dość prosta. Zestaw drewnianych ramion z przymocowaną gumą poruszany był dźwignią znajdującą się przy kierownicy. Po naciśnięciu dźwigni wycieraczki przesuwały się po szybie i wracały dzięki sprężynie. Co ciekawe, wynalazek przewidywał prosty demontaż na okres lata – pomyślano o regionach USA, w których nie pada deszcz w lecie.
Wycieraczki według pomysłu Mary Anderson weszły do powszechnego użycia w 1916 roku, natomiast w 1921 roku wprowadzono na rynek wersję elektryczną wycieraczek co spowodowało ich seryjny montaż w samochodach.
Muszę też dodać, iż inna Pani, amerykanka Charlotte Bridgewood była twórczynią wycieraczek automatycznych, które wynalazła w 1917 roku.

Kierunkowskazy

Wspomniana Charlotte Bridgewood była chyba genetycznie uwarunkowana do praktycznych wynalazków, co zapewne przekazała swojej córce Florence Lawrence, która była zdolną aktorką. Nie przeszkodziło to Florence zostać fanką motoryzacji, w historii której, zapisała się wynalezieniem kierunkowskazów i tzw. “stopu”. Wymyśliła, choć nie opatentowała, kierunkowskaz w formie mechanicznej. Działał on na zasadzie ruchomych ramion z tyłu samochodu, które podnosiły się w zależności od kierunku skrętu. Włączane były przyciskiem koło siedzenia kierowcy. Dodatkowo w czasie naciśnięcia pedału hamulca, automatycznie wysuwało się do góry ramię z czerwona kropką sygnalizujące zamiar zatrzymania.
W 1939 firma Buick wprowadziła do swoich aut kierunkowskazy elektryczne w formie znanej do dziś. Urządzenie, dzięki któremu światełka mrugały, wymyślił w 1930 r Joseph Bell. Najciekawsze jest to, że elektryczne migające kierunkowskazy weszły do powszechnego użytku w 1950 roku. Do tej pory wystarczał unowocześniany system Florence Lawrence.

Drogie Panie jak widać wskazujecie nam od lat właściwe kierunki w motoryzacji i w życiu. Przyjmijcie Serdeczne Życzenia z okazji Waszego święta.

I pomyśleć, że kobieta wynalazła też zmywarkę (serio 🙂 ) ….